23 września 2018

W Zaciszu mamy lemury katta i innych nowych mieszkańców.

Tata bawół :) 
W miniony piątek wybrałem się na spacer do Leśnego Zacisza. Tego dnia zwiedzających nie było zbyt wielu dlatego oczy wielu zwierząt skierowane były na mnie. Spotkanie z panem bawołem było bardzo interesujące. Obserwował mnie z bezpiecznej odległości. Jednak chyba nie odpowiadało mu to, że go fotografuje więc próbował pokazać kto tutaj rządzi. Potężny byk podbiegł pod ogrodzenie próbując mnie wystraszyć. Przez kilka minut patrzyliśmy na siebie i nie mogliśmy oderwać od siebie wzroku. Pozostali członkowie stada byli zboku. Bawół, który urodził się rok temu nie jest jeszcze tak duży jak jego rodzice. Wciąż jest ostrożny i bardzo ciekawy ludzi. Bawoły należą do grupy moich ulubionych zwierząt Leśnego Zacisza.

Na mój widok osiołki opuściły dom i szybko przyszły się przywitać. Liczyły na jakiś drobny kąsek, ale ja wyznaje  zasadę, że zwierząt w ZOO się nie karmi. Na pewno ich zawiodłem, ale to dla ich dobra. Od właścicieli dostają pełnowartościową karmę pełną witamin.

Uwielbiam spotkania z antylopami nilgau. Za każdym razem odkrywam u nich coś nowego. Tym razem stwierdziłem, że mamy trzech samców i dwie samice. Nie wiem czemu do tej pory sądziłem, że są trzy samice i dwa samce. Zawsze gdy je widzę one stoją na baczność z dala od ogrodzenia. Nilgau to bardzo płochliwe zwierzęta.

Potomstwo antylop gnu brunatne 

Prawie jak jelonek Bambi - nie to tylko mała antylopa sitatunga. 
Największą sensacją ostatnich dni były narodziny antylop. Najpierw na świat przyszła gnu brunatna, potem jedna sitatunga i jeszcze jedna. Niebawem u oryksów pojawi się dziecko. Wypatrzyłem też, że jedna samica bawoła jest mocno zaokrąglona. Czyżby kolejny potomek miał się pojawić w tej rodzinie? Byłoby świetnie. Osobiście czekam na dziecko wielbłądów. Te dostojne zwierzęta wciąż mnie zachwycają. Nie mogłem się napatrzeć na głowę rodziny sitatung. Ojciec dzieci nie opuszczał swoich pociech ani na krok. Co kilka chwil doglądał czy u nich wszystko w porządku. Ewidentnie widać, że jest dumny z posiadania dzieci. Młode gnu cały czas wylegiwało się na słońcu. Niestety piątek był ostatnim tak ciepłym dniem w najbliższym czasie. Pozostali członkowie stada zajadali się trawą. Oczywiście zerkali na mnie czy przypadkiem się do nich nie zbliżę.

Do Zacisza przyjechały cztery lemury katta. Na razie poznają wybieg. Ich sąsiadami są surykatki i pieski preriowe. Katty od czerwonozłotych różnią się wielkością i ubarwieniem. Najczęściej wypatrzyć je można w przejściu nadziemnym pomiędzy domem, a wolierą. Jeszcze niepewnie się po niej poruszają.

Król Julian patrzy czy przypadkiem nie mam czegoś dobrego. 
Postępują prace przy wybiegu dla zwierząt drapieżnych. Już nie mogę się doczekać kiedy będzie gotowy na przyjecie swoich lokatorów. Na ukończeniu jest również kolejna ciekawa inwestycja. Z wybiegu gwanako wydzierżawiono kilkanaście metrów dla nowych lokatorów. Prawie gotowy jest też domek, w którym zamieszkają. Mogę tylko zdradzić, że będzie to absolutna nowość w Zaciszu. Przed wejściem do ZOO zamieszkały kolorowe papugi. Ciekawe czy ich śpiew spodobał się mundżakom i pekari? W ptasich wolierach zamieszkały perlice sępie oraz gołębie ozdobne.

Kolorowe perlice sępie. 
Utalentowana malarka Magda pomalowała już kilka domków i wolier. Obecnie pracuje nad rysunkiem w wolierze ibisów czczonych. Dzięki niej ZOO staje się jeszcze bardziej kolorowe. Przyjedzcie i podziwiajcie jej talent. Może ktoś będzie chętny zamówić u niej jakiś pejzaż? Na razie czekam na nowe fotki, które zrobiła. Jestem ciekaw jak udało jej się uchwycić zwierzęta. Ogólnie fotografowanie zwierząt nie jest łatwe. Czasem trzeba stać kilkanaście minut by trafić na dobre ujecie.

Jak myślicie kto tutaj zamieszka? 

Ten domek pomalowała Magda :) 

To będzie dom wielkiego zwierza. 

Niebawem zamieszka tutaj ktoś bardzo wyjątkowy. 
Kolejna wizyta będzie w październiku. Kolorowe drzewa będą świetną inspiracją do zrobienia wyjątkowych zdjęć.

Najnowsze fotki dostępne są TUTAJ.

2 komentarze:

  1. Zawsze miło spędza się czas w Leśnym Zaciszu :) jeszcze milej kiedy można w nim pracować. Kilka dni malując mury w otoczeniu zwierząt domagających się uwagi jest samą przyjemnością :) Zadziwiają mnie niejednokrotnie i oswajają się coraz bardziej.
    Dziękuję serdecznie za pochwały moich malaunków i fotografii.
    Zapraszam na FB: Magdalena Wróblewska Foto
    Oraz do śledzenia postów Przyjaciół Leśnego Zacisza na temat ZOO, czeka was sporo nowości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo Twoje rysunki ogląda się z czystą przyjemnością :)
      Fajnie, że masz to szczęście być tak blisko zwierząt. Zapewne każdego dnia przebywania z nimi poznajesz ich nawyki. Na pewno taki bliski kontakt sprawia, że i one zaczynają ci ufać. Zwierzęta to wspaniałe istoty :) One często rozumieją nas lepiej niż my ich.

      Usuń